Ratowanie codziennych finansów w dobie demokracji

Finanse to dzisiaj wyjątkowo ważny i gorący niemalże temat. Nikt nie wątpi w to, że dla nowoczesnego społeczeństwa kapitalistycznego bardzo ważne jest posiadanie dóbr, ale przede wszystkim – życie w komfortowych warunkach, zabezpieczenie swojej rodziny. Świat daje dzisiaj nieograniczone możliwości w tych kwestiach, ale spełniać trzeba jeden bardzo istotny warunek, posiadać nieograniczone niemal środki finansowe. Oczywiście można z powodzeniem wykorzystywać dzisiaj łatwo dostępne pożyczki i reperować nimi stan rodzinnego budżetu, ale recesja pokazała wyraźnie, że w niektórych regionach pożyczanie stało się sposobem na bogacenie bez oglądania się na potencjalne zagrożenia.

Oczywiście kredyty wymyślone zostały na początku przede wszystkim z myślą o ludziach zamożnych, którzy potrzebowali większej płynności finansowej czy to na podróże, wykształcenie dzieci czy też sfinansowanie swojej wielkiej biznesowej inwestycji. Biedni ludzie nie mieli wstępu do banków, instytucje te otwarte były wyłącznie dla zamożnej części społeczności lokalnej. Dzisiaj sytuacja ta jest zgoła odmienna i wiele rodzin w bogatych krajach jak USA czy Japonia wybudowało swoje domy właśnie dlatego, że ktoś dał im kredyt opierając się wyłącznie na analizie finansowej takich niezbyt zamożnych klientów. Posiadanie regularnego dochodu i zatrudnienie w perspektywicznym sektorze gospodarki całkowicie wystarczało do tego, aby przekonać analityków do przyznania kredytu.

Niestety z czasem na rynku pojawili się dodatkowi gracze, dla których pożyczka wcale nie musi oznaczać wnikliwej i długiej analizy. Banki mają obowiązek udzielając każdego kredytu wnikliwie przyjrzeć się możliwościom finansowym każdego klienta. Niestety w dobie kryzysu finansowego mało kto może pochwalić się tak perfekcyjną historią kredytową, aby otrzymać bez najmniejszego problemu pożyczki na swoje potrzeby. Większość ludzi posiada wiele aktywnych kredytów w najróżniejszych instytucjach, więc całkowicie naturalne wydaje się być stawianie coraz wyższych wymagań takim ludziom. Jednocześnie potrzeby finansowe nie kończą się wraz z pracą czy chorobą a wręcz przeciwnie – jeśli ktoś nagle traci pracę lub jest mocno chory, jego zapotrzebowanie na gotówkę zdecydowanie wzrasta. Wtedy najróżniejsze firmy oferujące kredyty bez bik wygrywają konkurencyjną walkę o klienta.

W wielu programach telewizyjnych o finansach rodzinnych mówi się o tym, że tego typu kredyty i pożyczki chwilówki stanowią poważny błąd w podejmowaniu decyzji. Nie mają oni jednak świadomości, jak trudno jest czasami wyżywić rodzinę i opłacić wszystkie rachunki i kredyty dostępne od ręki, bez zbędnego sprawdzania i weryfikowania klienta są niekiedy ostatnim rozwiązaniem, jakie widzą mniej zamożni ludzie.

Rodziny w dzisiejszym świecie muszą radzić sobie samodzielnie i mają słuszne wrażenie, że takie instytucje finansowe zastępujące współczesne banki są im bardziej przychylne. Wiele mówi się także dzisiaj o tym, że konieczne jest nie tylko uświadamianie klientów i tłumaczenie im, jakie są potencjalne zagrożenia na rynku pożyczek. Na nic zdadzą się ostrzeżenia, jeśli obywatele sami nie rozumieją podstawowych terminów zawartych w umowach z takimi pożyczkodawcami. Można bowiem na rynku znaleźć wiele konkurencyjnych firm, które świadczą kredyty, a które mają całkowicie inne oferty i oprocentowanie.

Nie jest prawdą, że wszystkie te firmy w taki sam sposób naciągają klientów – niektóre mają bardzo ciekawe oprocentowanie i fakt, że udzielają one pożyczek bez zbędnej weryfikacji, w ciągu kilkunastu krótkich minut sprawia, że ludzie coraz chętniej udają się po pieniądze właśnie tam, a nie do banków. Nikogo nie może dziwić ta sytuacja – przez dekady najmłodsi ludzie przyzwyczajani są do tego, że posiadanie luksusowych dóbr i usług wyznacza miejsce w społeczeństwie i ci, którzy nie mogą sobie pozwolić na najnowsze gadżety i modne ubrania, natychmiast czują się gorsi, mniej wartościowi oraz nieatrakcyjni. W takich warunkach nie trudno jest żyć w przekonaniu, że posiadanie pieniędzy definiuje wartość człowieka.